Nutella's Stories

"Muzyka jest zbyt wielka i piękna, by dzielić ją na gatunki"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Prolog

Oczami Netki
Wyszłam w domu wciąż trzymając w dłoni komórkę z włączonym facebookiem. Początek roku szkolnego. Fatalnie. Dodatkowo zmiana szkoły. Słabo. Już prawie zaprzyjaźniłam się z Helą w tamtej szkole, to trzeba było się wyprowadzić przez tatę. Jakby nie mógł pracować w jednym miejscu! Niech to szlag, znów się potknęłam o te idiotyczne koturny. Mama kazała mi je założyć do czarno - białej sukienki. Przynajmniej nie jest obcisła i da się w niej chodzić. Przystanęłam przed starym gmachem szkolnym. A może by nie iść na rozpoczęcie? Przecież nie będzie nic ważnego! Tylko wychowawczyni rozda plany lekcji... No właśnie, nie będę miała od kogo pożyczyć. Mama by się dopiero wściekła, jakby się dowiedziała, że nie poszłam. Weszłam niechętnie do dużego hallu pełnego rozgadanych wariatek, zidiociałych łobuzów i młodych wandali. Doprawdy, godne pożałowania. Jakiś niski blondynek przeszedł z uśmiechem koło mnie, a ja rzuciłam mu poniżające spojrzenie. Przynajmniej mam nadzieję, że było poniżające. W każdym razie obrócił się obrażony i odszedł. Zadzwonił dzwonek i tłum młodzieży ruszył niechętnie w stronę wejścia na salę gimnastyczną. Dziwnie zadowoleni nauczyciele i dyrekcja oznajmili, że czas zacząć nowy rok szkolny bla-bla-bla-bla. Chyba z pół godziny wstrętnego gadania, a potem jeszcze występ kółka artystycznego. Super, jeszcze tylko tego mi po prostu brakowało. Wyszłam z sali i włączyłam neta. Słabe połączenie, ale jednak coś się znalazło. Uśmiechnęłam się do ekranu telefonu i zaczęłam surfować po sieci. Nagle koło mnie rozległ się niski głos.
- Co, nie chce nam się słuchać? - zapytał chłopak z irokezem. Polubiłam go od razu, równy gość. Mimo to postanowiłam być chłodna.
- Tia, a co? - prychnęłam.
- Ho, ho, koleżanko, nie tak ostro na początek. Nowa?
Kiwnęłam głową.
- Która klasa?
- Nie wiem jeszcze.
- Ooo, to sobie narobisz kłopotów - przygryzł wargę - A którą skończyłaś?
- Szóstą.
- To trafisz to pierwszej gimnazjum.
- Face palm. Ale z ciebie niezły detektyw.
- Baa, jest tylko jedna pierwsza gimnazjum w tej budzie.
- To chyba, że tak.
- Idziesz do tej klasy, co ja.
- W takim razie mam nadzieję, że mi pomożesz trafić do klasy - rzekłam i wpatrzyłam się ponownie w komórkę.
Chłopak stanął obok i zaczął grzebać w kieszeni czarnej kurtki. Po chwili coś z niej wyjął, ale to mnie już mnie nie interesowało. Po jakimś czasie Irokez, jak go sobie w myśli nazwałam, szturchnął mnie.
- Idziemy. Wychodzą.
Ruszyłam za nim. Prowadził mnie przez jakiś korytarz w piwniczce.
- Po co tędy idziemy? Normalnie się nie da?
- Nie chcesz spotkać naszego woźnego.
- Nie tobie to sądzić.
Przystanął i popatrzył się na mnie.
- Wierz mi, znam go lepiej niż ty. Nie lubi nikogo, a szczególnie nowych plątających się za takimi jak ja.
- Ooo, z kim ja się zadaję!
- Z Arielem Grabiakiem.
- Nie zbyt przyjemne nazwisko.
- Cicho, chodź. Lepiej sama się przedstaw.
- Netka.
- Tylko tyle?
- Aneta Nowak.
- Aha.
Trafiliśmy wreszcie do klasy. Siedziało tam już kilka osób, w tym blondasek. Jasny gwint. Ariel odszedł do ostatniej ławki i siadł koło jakiegoś faceta. Ja ruszyłam w stronę dziewczynki o ciemnej karnacji, a ona uśmiechnęła się do mnie, więc się przysiadłam. Całkiem miła osóbka, oceniłam już ją sobie. Nie mówiła wiele, tylko mi się przyglądała, więc też na nią patrzyłam. Miała rozumne oczy, które zadawały mnóstwo pytań. Spojrzeniem pozwoliłam jej pytać.
Zachęcona zapytała mnie:
- Będziesz moją przyjaciółką? - mile zaskoczona, skinęłam głową. Mała się ucieszyła.
- Opowiedz mi o sobie... - poprosiła.
- Jestem Aneta Nowak, Netka. W wolnym czasie siedzę sobie przed komputerem, w ogóle uwielbiam neta... - i tak gadałam aż do wejścia wychowawczyni, miłej kobietki w okularkach, ale potem kontynuowałam gadanie, mimo spojrzeń rzucanych mi przez blondaska. Nagle mała zachichotała i szepnęła:
- Wstań, przedstawia cię klasie!
Usłuchałam. Później dostałam plan lekcji, wyszłyśmy ze szkoły i dokończyłam moją opowieść o sobie.
- Ja jestem Aniela Sienkiewicz, miło mi cię poznać. Wpadnij do mnie dziś. Przy Alei Powstańców 7a.
- Ok, to papapa!
- Do zobaczenia!
Wróciłam do domu, a humor mi się poprawił i przebrana w dres poszłam do Anieli. Po miłej pogawędce wróciłam i siedziałam przed komputerem do późna. Potem poszłam spać.

Oczami Ariela
Dziś w budzie byłoby całkiem nudno, gdybym nie poznał tej Netki. Miła i fajna, ale próbuje być ostra. Jest w mojej klasie, to o tyle dobrze, bo można by ją oswoić. Siadła z Anielką, a po południu do niej wpadła. Później poszła do domu, a w jej pokoju widać było światło komputera. Wróciłem do domu. Młodzi już spali, ale rodzice oglądali TV. Cicho przeszedłem do łazienki, starając się nie czynić hałasu.
Ale mama usłyszała.
- Ariel, gdzie ty się tyle podziewasz? Już nawet na rozpoczęci roku nie przyjdzie na obiad!
- Dobranoc - rzekłem tylko znikając w swym pokoju.
- Co ja z tobą mam... - usłyszałem jeszcze.
Zaprosiłem Netkę do grona znajomych na fejsie. Zaakceptowała szybko. Co ona, nie śpi w ogóle? Wylogowałem się, po czym poszedłem spać.
Tagi: prolog
04.04.2013 o godz. 15:05
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

VanCanto
23.04.2013, 14:35
VanCanto napisał(a):
jak mnie mama na obiad zawołała to nie usłyszałam... :3
Nutella69
Nutella's Stories
Skąd: Gorlice
statystyki