Nutella's Stories

"Muzyka jest zbyt wielka i piękna, by dzielić ją na gatunki"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział Pierwszy cz. I

Oczami Anieli
Wstałam o 6:00, bo wczoraj nie spakowałam plecaka. Musiałam więc wygrzebać go spod sterty zimowych ciuchów, wytrzepać i znaleźć wszystkie potrzebne książki przy okazji gubiąc plan lekcji. Zanim go znalazłam, było już za piętnaście siódma. Wrzuciłam więc szybko książki do plecaka, potem była poranna toaleta, gimnastyka, śniadanie i wreszcie mogłam iść do szkoły. Wbiegłam do szkoły prawie równo z dzwonkiem i na swoje nieszczęście spotkałam pana woźnego.
- Hohoho, ładnie się zaczyna! - powiedział ze złością. - Pójdziemy sobie do wychowawcy!
- Ale proszę, ja nie będę, ja przecież nigdy - prosiłam zmieniając buty.
- Hę, ja znam takich jak ty, nie będę tolerował cwaniactwa - wołał, a ja zdecydowałam się uciec mu po prostu do klasy. Przez piwniczkę. Wbiegłam do zakopconego wnętrza i wcale się nie zdziwiłam, gdy zobaczyłam tam Ariela i Antka.
- Cześć - rzucił Ariel.
- Woźny - zipnęłam tylko, ale wystarczyło, by oni zerwali się z miejsc.
- CO?
- To, zwiewamy!
Ale zamiast uciekać, oni pociągnęli mnie w stronę kotła i jakąś maszynę. Woźny wbiegł i udał się w stronę wyjścia.
- Musiało mi się przewidzieć, oni tu nie mogą wchodzić, nie znają wejścia - mruczał. - Ale lepiej tu zamknąć, na wszelki wypadek...
Zamarliśmy. W jednej chwili pomyśleliśmy o tym samym: wyjść za jego plecami. Pod ścianą. I już po chwili zabrzęczał dzwonek, a my wylecieliśmy z piwniczki prosto w stronę klasy. Po kilku minutach od naszego wejścia rozległo się pukanie i do klasy weszła zarumieniona Netka.
- Przepraszam za spóźnienie, ale w szkole przypomniałam sobie, że nie wzięłam z domu plecaka...
Tagi: 1
04.04.2013 o godz. 18:58
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
Nutella69
Nutella's Stories
Skąd: Gorlice
statystyki