Nutella's Stories

"Muzyka jest zbyt wielka i piękna, by dzielić ją na gatunki"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział Trzeci

Oczami Danki
Dziś rano obudziłam się zanim jeszcze zadzwonił budzik. Uśmiechnęłam się do siebie, przymknęłam oczy i poddałam się wspominaniem zdarzeń poprzedniego dnia. Ciekawe, co będzie z panią Idą. Mówiła, że odchodzi i szczerze mam nadzieję, że to prawda. Wtedy będzie chwila przerwy od normalnej matmy. Ale żal mi trochę Netki. Nowa, a już podpadła nauczycielom. Mimo to ją polubiłam i chcę być jej kumpelą.
Zadzwonił budzik, więc poderwałam się z łóżka, wyłączyłam go. Potem poranna gimnastyka i inne takie tam, lodowaty prysznic na orzeźwienie... W końcu trzeba ćwiczyć charakter i silną wolę, prawda? Moi znajomi oczywiście nie wiedzą o moich poczynaniach, to mój sekret na utrzymanie zgrabnej figury przez cały rok. Oczywiście mam więcej takich pomysłów. Poszłam do mojej łazienki - poranna toaleta i tak dalej. Otworzyłam drzwi mojej garderoby i oczywiście znów ten sam problem - co na siebie założyć? W końcu wybrałam niebieską, ciasną sukieneczkę. Trzeba się cieszyć latem, póki jeszcze coś z niego jest. Zjadłam płatki owsiane i jogurt z musli, zajrzałam do sypialni rodziców. Łóżko było pościelone, tata pewnie dawno wyszedł. Mamę słychać było w jej łazience. Zapukałam do drzwi i oznajmiłam mamie, że wychodzę. Usłyszałam to samo pytanie, które słyszę każdego ranka.
- Może cię zawieźć?
- Nie, mamo, przecież wiesz, że nie skorzystam z tej pomocy.
- Dobrze, to pa.
- Pa!
Pobiegłam jeszcze do kuchni po jabłko na drugie śniadanie. Włożyłam w uszy słuchawki. Później założyłam rolki - mój ulubiony środek transportu i wziąwszy torbę z książkami i butami na zmianę, ruszyłam przez ścieżkę do furtki. Zanim wyszłam napadły na mnie moje psy: beagiel Parys i labrador Ikar. Poklepałam za uszami obydwa poczciwe psiska i pojechałam w stronę szkoły. Widziałam już gmach i boisko, gdy przejeżdżając na zielonym świetle na przejściu dla pieszych i słysząc słowa piosenki: "Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie" poczułam ogromny ból. Zobaczyłam krew i motocykl i zemdlałam...
Oczami Netki
Dziś musiałam biec do szkoły, by zdążyć na czas. Ale szok, jaki przeżyłam na przejściu dla pieszych był nie do opisania. Otóż zobaczyłam wypadek, motocyklista wjechał w tą lalę z mojej klasy. Wrzasnęłam i kazałam jakiemuś chłopakowi dzwonić na pogotowie i policję, spisując numer rejestracyjny motocykla. Na domiar złego, jakiś kierowca zatrzymał się na pasie obok, a samochody za nim najnormalniej w świecie wjechały w jego auto. Istny karambol na moich oczach. Szok. Spojrzałam na ofiarę wypadku i zaczęłam wyć. Pamiętam jeszcze tylko, że przyjechało pogotowie, zabrało dziewczynę i mnie jako świadka i osobę towarzyszącą do szpitala. Potem siadłam w fotelu na korytarzu, przed salą, w której była lala i usnęłam...
Tagi: 3
22.04.2013 o godz. 16:01
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

VanCanto
23.04.2013, 14:32
VanCanto napisał(a):
fajne
Nutella69
Nutella's Stories
Skąd: Gorlice
statystyki