Nutella's Stories

"Muzyka jest zbyt wielka i piękna, by dzielić ją na gatunki"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział Czwarty

Oczami Anieli - popołudnie w dzień wypadku
Zaczynam się martwić. Netka i Danka nie przyszły dziś do szkoły, nie odbierają telefonu. Kręcę się po pokoju jak zombie. Mój młodszy o rok brat, Filip, jakiś dziś nie w sosie, chodzi smutny i nie chce powiedzieć, co go trapi. Postanowiłam pójść do domu Netki, ale mogło jej nie być, bo jest niedostępna na facebooku. Oczywiście jej nie było. Założyłam słuchawki i poszłam do cioci Aurelii. Okazało się, że był w domu mój kuzyn, Ariel, i też był niespokojny. Aurelia odgrzała mi rosół i pierogi, które zjadłam z apetytem. Potem poszłam do pokoju Ariela. Nikodem i Mikołaj (jego bracia, cóż za imiona) oblężyli komputer i oglądali jakieś bajki.
- Może się przejdziemy? - zaproponowałam.
Kiwnął głową w zadumie. Poinformowałam ciocię Aurelię, ze wychodzimy i poszliśmy do parku. W końcu postanowiłam powiedzieć Arielowi o moim zmartwieniu.
- Netka nie odbiera telefonu, nie ma jej w domu i jest niedostępna na facebooku...
- Jest niedostępna?! Przecież ona znalazła by neta wszędzie! Dosłownie...
- No właśnie. I to mnie niepokoi. A Danka nie przyszła na pierwsze zebranie kółka teatralnego ani do szkoły.
- Danka nie przyszła na kółko teatralne? Żartujesz?
- No właśnie nie!
- Coś jest nie tak.
- Uhm... - mruknęłam, nic więcej nie byłam w stanie wydusić.
Doszliśmy do skrzyżowania niedaleko od naszej szkoły. W jednej chwili przystanęłam i kwiknęłam. Asfalt nosił ślady zaschłej krwi! Omal nie zemdlałam z obrzydzenia i przerażenia. Na krawężniku leżała torebka wyglądająca znajomo. Chwiejąc się na nogach podeszłam i prawie zwymiotowałam. To była torba Danki! Było na niej widać krew. Ariel, który stał za moimi plecami zachłysnął się z wrażenia. Na domiar złego, obok torby leżał breloczek "na szczęście" noszony przez Netkę. Nie mogłam powstrzymać łez i po prostu się rozbeczałam. Ariel syknął i wskazał na części samochodów poskładane z drugiej strony jezdni. Oparłam się o słupek i schowałam twarz w dłonie. Mój kuzyn podszedł do stojącego nieopodal funkcjonariusza i spytał ze stoickim spokojem, co się stało.
- Uhh, chłopie... Nietypowa sytuacja. Według świadków, motocyklista potrącił dziewczynę jadącą na rolkach na zielonym świetle. Na ten widok jakiś starszy kierowca wybiegł ze swego samochodu, a w jego pojazd wjechało kilka innych. Jakaś inna dziewczyna kazała dzwonić chłopcu po pogotowie i policję. Obydwie z dziewcząt zostawiły tu swoje rzeczy...
- Tak się składa, że to nasze znajome. Potrącona to zapewne Danuta Adamska, a ta, która dzwoniła to Aneta Nowak. Możemy zabrać ich rzeczy.
- Wierzę ci na słowo, tam nie ma nic cennego, żadnych dokumentów. Weźcie to i zmykajcie, mam tu obowiązki.
- Dobrze... Tylko jedno pytanie... Czy Danka... ta potrącona... Czy ona... Ekhm... Czy ona... żyje?
Tagi: 4
23.04.2013 o godz. 13:28
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

natax2000
23.04.2013, 14:06
natax2000 napisał(a):
:3 Next!!!

VanCanto
23.04.2013, 13:59
VanCanto napisał(a):
PISZ, PISZ, PISZ!! SZYBKO! BARDZO CIEKAWE!!
Nutella69
Nutella's Stories
Skąd: Gorlice
statystyki