Nutella's Stories

"Muzyka jest zbyt wielka i piękna, by dzielić ją na gatunki"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział Siódmy

Oczami Anieli
Po powrocie ze szkoły siadłam przy biurku i zaczęłam uczyć się kolejnej lekcji z fizyki. W końcu odłożyłam książkę na biurko z wielkim hukiem. Filip siedzący przy stoliku z laptopem aż podskoczył i popatrzył na mnie zdezorientowany.
- Co? - warknęłam.
- Yyy... nic?
- Powiedz mamie, że idę do cioci Aurelii! - rzuciłam przez ramię.
- A obiad?
- Zjadłam na mieście.
- Idę z tobą. Ja zjem u cioci!
- NIE! - wrzasnęłam, sama dziwiąc się, że potrafię tak krzyczeć.
Filip podbiegł do okna i sprawdził, czy ktoś to słyszał. Potem spojrzał na mnie wyzywająco.
- Nelka! Czemu?
- Bo tak powiedziałam. Poza tym, kto powie mamie, że wyszliśmy?
- Zostawimy karteczkę.
Machnęłam ręką i chwyciłam torbę. Wyszłam z domu i ruszyłam w stronę domu cioci Aurelii. Kiedy doszłam pod blok cioci i zadzwoniłam domofonem, odezwał się mój kuzyn.
- Halo?! - usłyszałam jego głos.
- Wpuść mnie, to ja - rzuciłam.
Nie odpowiedział, ale po chwili odezwał się denerwujący dźwięk "brzęczka" przy domofonie, który obwieścił, że drzwi można otworzyć. Wbiegłam po schodach. Nie zdążyłam zapukać, bo drzwi otworzył mi mały Mikołaj.
- Oooo, Anielka przyszła!
- Wejdź, wejdź, kochana - ciocia Aurelia odezwała się z kuchni. - Idź na razie do pokoju Ariela, zaraz się tobą zajmę!
- Mhm...
Poszłam do pokoju kuzyna, który rozmawiał ze mną przez domofon. "Rozmawiał". Chłopak siedział na fotelu przy biurku z nogami na blacie. Na uszach miał słuchawki. Kiedy weszłam zerknął na mnie, odsłuchał jeszcze kilka piosenek i wyłączył muzykę.
- Nauczona na jutro?
- Nie!
Zaczął rechotać. Miałam ochotę mu przywalić, ale tylko na niego spojrzałam wzrokiem żmii.
- TY nie nauczona? Kujon klasowy?
- Tak!
Tym razem na jego ustach pojawił się tylko szelmowski uśmiech.
- To po co przyszłaś? Fizyka czeka! - zadrwił.
- Mam iść, tak? - i nie czekając na odpowiedź ruszyłam do drzwi.
- Ej no, Nelka, żartowałem, wracaj.
- To nie było śmieszne.
- A po co przyszłaś?
- Skąd wiesz, że akurat do ciebie?!
- Eee... Bo jesteś u mnie w pokoju...
- Bo twoja mama ma coś ważnego do zrobienia i nie mogę z nią pogadać!
- Dobra, to pogadaj ze mną.
- Nie.
- Przecież gadasz.
- Przestań. To bez sensu!
- Wiem.
- Mam się załamać?
- Nie.
Ta konwersacja mnie jednak załamała. Głupi kuzynek. Nie da się z nim rozmawiać! Miałam nadzieję, że posiedzi cicho. Pomyliłam się.
- Czemu się nie nauczyłaś?
- Bo mi się nie chciało.
Pod przenikliwym spojrzeniem kuzyna zdecydowałam się powiedzieć więcej.
- Ojej, no nie mogłam myśleć... No co tak patrzysz? Przestań! No tak, myślałam o Dance, nie gap się tak. Przecież to tylko motor, czemu jest w śpiączce?! W ogóle dziwna sytuacja. Jakby to było specjalnie. No bo kto normalny wjechałby na dziewczynę motorem i to jeszcze podczas gdy ona miała pierwszeństwo? Myślę, że to był jakiś podstęp. No i ci lekarze. Że niby się jej nie da uratować? Ja uważam, że się da. Trzeba się tylko trochę postarać, a nie...
Kuzyn tylko uniósł brwi i prychnął ironicznie. W tej chwili przypomniałam sobie pewien szczegół.
- Matko, a kto się zaopiekuje psami Danki?!
Tagi: 7
24.05.2013 o godz. 17:04
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
Nutella69
Nutella's Stories
Skąd: Gorlice
statystyki